Brudne złoto
Kiedy na przykład szykujemy się na ważną imprezę i zauważamy, że nasze kolczyki, bransoletki albo też pierścionki pokryły się czerwonawym nalotem, oznacza to pokrótce mówiąc kłopoty. Kłopoty oczywiście nie w sensie dosłownym, ponieważ taki nalot wcale nie oznacza, że kolczyki są już do wyrzucenia. Kłopot w takiej sytuacji oznacza jedynie tyle, że będzie trzeba założyć jednak inną biżuterię, a tą po prostu wyczyścić. Taki czerwony nalot na biżuterii jest to tak zwana czerwona rdza, czyli dokładniej mówiąc, czerwona rdza są to różne tlenki żelaza pochodzenia zwierzęcego, które się po prostu na złocie osadzają. Tak więc poniekąd sami jesteśmy winni zabrudzeniom jakim "ozdabiane" są naszyjniki albo broszki, które nie wyglądają wtedy raczej jak biżuteria artystyczna. Sposób na wyczyszczenie tego typu nalotu jest bardzo prosty, a mianowicie tak samo jak i w przypadku srebrnej biżuterii, należy złote bransoletki i inne części biżuterii które są zabrudzone, włożyć do wody, w której rozpuszczona jest po prostu zwykła sól kuchenna. Jest więc to bardzo prosta, a przede wszystkim tania metoda czyszczenia złota, co w porównaniu z cenami profesjonalnego czyszczenia u jubilera wydaję się być darmowe. A jeśli zabrudzona biżuteria to nie jest zbytnio biżuteria artystyczna, lepiej zaoszczędzić i domowym sposobem ją oczyścić.